Naturalne spalacze tłuszczu

Wiele osób rozpoczynających swoja przygodę z odchudzaniem błędnie zakłąda ze potrzebuje jakiś odżywek czy spalaczy tłuszczu. Jeżeli nie jesteś sportowcem odpuśc sobie. Jest to jedynie twoja strata czasu oraz pieniędzy, ponieważ w większośći nie przynosza one pożądanych efektów.

large

Wszystkie składniki odżywcze jesteśmy w stanie dostarczyć samą dietą (jeśli nie trenujemy profesjonalnie), a wspomagacze nie są nam potrzebne – nasz organizm doskonale poradzi sobie sam!

Jeżeli jednak chcesz pomóc sobie troszkę naturalnymi spalaczami tłuszczu to znajdziesz wiele tego typu produktów, a są nimi np.:

Zielona herbata

Zielona herbata zawiera kofeinę, która znana jest ze swojej zdolności do przyspieszenia termogenezy – biologicznego procesu mającego wpływ na spalanie kalorii. Okazuje się, że picie tego napoju może przezwyciężyć spadek metabolizmu, spowodowany obniżeniem się wagi. Poza tym, zielona herbata może hamować działanie katecholo-O-metylotransferazy, czyli enzymu, który wywołuje rozpad substancji chemicznych w mózgu, odpowiedzialnych za regulację apetytu.

Istnieje wiele innych zalet spożywania zielonej herbaty, dzięki którym zyskała uznanie dietetyków i lekarzy. Posiada ona liczne, korzystne dla ciała właściwości, jak choćby zdolności oczyszczające. Ten cudowny napój wspomaga naturalne procesy obronne ciała, chroniące przed infekcjami i innymi problemami zdrowotnymi. Co więcej, pomaga ona w ograniczeniu ilości tłuszczu, który wchłaniany jest do organizmu wraz z pożywieniem. Na rynku pojawiło się wiele odżywczych napojów i suplementów diety wykorzystujących zbawienne dla wagi działanie zielonej herbaty, więc jeżeli zamierzasz wykorzystać ten napój w walce o szczupłą sylwetkę, na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Kwas rumenowy

Najlepiej zbadana i udokumentowana właściwość kwasu linolowego to jego zdolność do redukowania tkanki tłuszczowej, zwiększania masy mięśniowej i poprawy przemiany materii. Ustalono, że substancja ta blokuje enzym, umożliwiający przenikanie tłuszczu do komórek tłuszczowych, co prowadzi do ich powiększania się i w efekcie tycia.

Przeprowadzono badania z udziałem 60 mężczyzn, którzy walczyli z nadwagą, stosując dietę. Następnie wszyscy powrócili do dawnego jadłospisu, ale połowie badanych podawano CLA. Po 13 tygodniach wszyscy „odzyskali” poprzednią wagę, jednak u mężczyzn zażywających CLA było to wynikiem przyrostu mięśni, a nie tkanki tłuszczowej.

Nie prowadzono do tej pory badań nad negatywnymi skutkami przyjmowania CLA. CLA jest popularnym składnikiem środków odchudzających, jednak brak informacji na temat jego niepożądanych skutków budzi wątpliwości wśród wielu dietetyków sportowych. Do najczęściej występujących efektów niepożądanych u niektórych przyjmujących należą: nudności, zawroty głowy, osłabienie.

Grejfrut

Gorzki i cierpki grejpfrut niewielu ma miłośników. Należy do rodziny cytrusów, jednak cieszy się znacznie mniejszą popularnością niż jego krewni, np. mandarynka czy pomarańcza.
Warto jednak uwzględnić w swojej diecie te owoce, bo mają mnóstwo cennych właściwości, a dodatkowo – jak potwierdzają badania – odchudzają.
Wyróżniamy trzy rodzaje grejpfrutów: czerwone – gorzkie, kwaśne i soczyste, żółte – kwaśne i soczyste oraz zielone – słodkie i mniej soczyste.
Miąższ grejpfruta w około 90 proc. stanowi woda. Pozostałe 10 proc. to prawdziwe bogactwo witamin i składników mineralnych. Jeden owoc pokrywa dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę C. Znajdują się w nim też witaminy z grupy B, witamina E oraz P.
Jest mało kaloryczny (100 g to około 40 kcal), zawiera błonnik i pektyny, dzięki którym oczyszcza organizm z toksyn i usprawnia przemianę materii. Ma także niski indeks glikemiczny – po jego zjedzeniu cukier jest stopniowo wchłaniany przez organizm, przez co dłużej będziemy czuć się nasyceni i unikniemy napadów głodu. Jednocześnie grejpfrut stabilizuje poziom glukozy, co zapobiega zamienianiu jej nadmiaru w tłuszcz.

Przyprawy zielone

Zielone przyprawy działają kojąco na żołądek i łagodnie regulują jego pracę. Aby się o tym przekonać, wystarczy wypić na czczo wodę z dodatkiem kilku listków mięty czy melisy

  • bazylia zawiera olejek bazyliowy, który ma właściwości rozkurczające, w związku z tym reguluje tempo trawienia;
  • oregano zawiera 3% olejku eterycznego, w którego skład wchodzą: fenole, seskwiterpeny, katechiny oraz flawonoidy. Dzięki tym substancjom czynnym oregano pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci, poprawia trawienie i przyswajanie substancji odżywczych przez organizm;
  • szałwia – zawiera olejek eteryczny, gorycze i garbniki, dzięki czemu pobudza wydzielanie soku żołądkowego i reguluje perystaltykę jelit;
  • rozmaryn – liście tego zioła zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, trójterpeny, fitosterole i sole mineralne, dzięki czemu ułatwiają trawienie, szczególnie tłustych pokarmów;
  • mięta pieprzowa – liść mięty pieprzowej, którego głównymi składnikami są olejek miętowy, kwas askorbinowy, karoten i rutyna, reguluje proces trawienia i wzmaga wydzielanie soku żołądkowego;
  • melisa zawiera garbniki, polifenole i flawonoidy, dzięki czemu aktywizuje soki trawienne, pobudza wytwarzanie żółci i usprawnia pracę jelit.
  • lubczyk lekarski zawiera olejki eteryczne, kwasy organiczne, żywice, dzięki czemu łagodzi bóle brzucha, niestrawność i poprawia przemianę materii.

Przyprawy żółte

Żółte przyprawy stymulują żołądek do wydzielania soków trawiennych, dlatego dietetycy zalecają, aby przyprawiać nimi dania obiadowe. Ponadto żółte przyprawy hamują apetyt i zapobiegają podjadaniu niezdrowych przekąsek aż do podwieczorku, a nawet do kolacji.

  • imbir, podobnie jak papryka, zwiera kapsaicynę, dzięki której wzrasta temperatura ciała człowieka, wskutek czego organizm szybciej zużywa kalorie. Należy jednak uważać z dawkowaniem imbiru, ponieważ zbyt wysokie stężenie kapsaicyny w organizmie może spowodować senność, nudności i zawroty głowy;
  • cynamon – najlepiej stosować ekstrakt z kory cynamonowca, który zawiera chrom. Jest to pierwiastek, który wchodzi w skład tzw. czynnika tolerancji glukozy – niezbędnego dla prawidłowego metabolizmu glukozy, białek i lipidów, czyli tłuszczów;
  • kardamon – zawarte w kardamonie olejki eteryczne działają rozkurczająco na żołądek i pobudzają wydzielanie soków trawiennych, przyspieszając tym samym przemianę materii;
  • kurkuma – kurkuma jest bogata w kurkumin – składnik, dzięki któremu żołądek lepiej trawi pokarm. Ponadto kurkumin zapobiega powstawaniu nowych komórek zrębowych naczyń, które są jednym z materiałów budulcowych tkanki tłuszczowej;
  • gorczyca pobudza do wydzielania soku żołądkowego, a tym samym do szybszego trawienia. Gorczycę najlepiej spożywać pod postacią musztardy rosyjskiej lub francuskiej;
  • kmin rzymski (kumin) – pobudza wydzielanie soków trawiennych i likwiduje wzdęcia, dlatego sprawdza się jako dodatek do roślin strączkowych; żeby maksymalnie wykorzystać właściwości zawartych w kuminie olejków eterycznych, najlepiej uprażyć go i utrzeć w moździerzu tuż przed dodaniem do potrawy;
  • curry żółte jest mieszaniną wielu wyżej wymienionych przypraw, dlatego już szczypta tej indyjskiej mieszanki wspomaga pracę układu pokarmowego i przyśpiesza przemianę materii.

Przyprawy czerwone

Przyprawy czerwone działają agresywnie na tkankę tłuszczową dzięki zawartości kapsaicyny – związkowi chemicznemu, który znajduje się w każdej papryce. Czerwone przyprawy są więc obowiązkowym składnikiem deserów czy kolacji, ponieważ dzięki kapsaicynie zbędna tkanka tłuszczowa nie odłoży się w organizmie podczas snu.

  • papryka chili – ze wszystkich czerwonych przypraw działa najagresywniej na tkankę tłuszczową, ponieważ zawiera najwięcej kapsaicyny. W szybkim tempie pobudza organizm do spalania tłuszczów oraz wydzielania ciepła, dzięki czemu nasz metabolizm gwałtownie przyśpiesza. W związku z tym można ją łączyć np. z czekoladą, najlepiej gorzką, która – według duńskich naukowców – zmniejsza apetyt na tłuste i słodkie jedzenie, powoduje długotrwałe uczucie sytości oraz wspomaga pracę układu krążenia;
  • pieprz cayenne to tak naprawdę zmielona papryczka cayenne, tak jak chili zawiera kapsaicynę, która pobudza proces termogenezy, dzięki któremu organizm czerpie energię z zapasów zmagazynowanych w tkance tłuszczowej;
  • papryka słodka jest łagodna w smaku, dzięki mniejszej zawartości kapsaicyny. Nie działa na tkankę tłuszczową tak agresywnie, jak odmiany o ostrzejszym smaku, jednak jest łagodniejsza dla żołądka, dzięki czemu pozytywnie wpływa na procesy trawienne. W związku z tym może być częścią nie tylko kolacji, lecz także śniadania. Dzięki temu będziemy szybciej spalać kalorie w ciągu dnia;
  • papryka peperoni to papryka z rzędu słodkich, która stanowi idealny dodatek do sałatek odchudzających;
  • pieprz czarny dzięki zawartości piperyny – związku, który nadaje mu charakterystyczny ostry i gorzki smak, zapobiega tworzeniu się nowych komórek tłuszczowych;
  • czerwone curry to mieszanka sproszkowanych przypraw, głównie pieprzu czarnego, chili i innych odmian papryk, dzięki czemu działa na tkankę tłuszczową ze zdwojoną siłą;
  • curry ze Sri Lanki jest ostrzejsze w smaku, dzięki czemu działa bardziej agresywnie na tkankę tłuszczową. Przyprawy przed zmieszaniem są palone i prażone, dlatego curry ma barwę ciemnobrązową.

Czosnek

Dip z odtłuszczonego jogurtu z czosnkiem i świeżym koperkiem, a do tego warzywa surowe lub gotowane na chrupko. Taka przekąska, podawana po kolacji wspomaga odchudzanie. Czosnek przyspiesza metabolizm i spalanie tłuszczów, a zawarte w nim olejki eteryczne dają uczucie sytości.

100 g czosnku ma:

  • 146 kcal
  • 400 mg potasu
  • 4,1 g błonnika
  • 31 mg witaminy C
  • IG – 15

Rośliny strączkowe

Zespół badaczy z University of Toronto i innych kanadyjskich ośrodków naukowych przeanalizował wyniki dziewięciu badań, które dotyczyły efektów spożywania roślin strączkowych.

Okazało się, że spożycie jednej porcji (około 160 g) roślin strączkowych, takich jak fasola, bób, groszek, ciecierzyca lub soczewica, sprawiało, iż ludzie czuli sytość większą o 31 proc. w porównaniu z dietą kontrolną. Odnotowano to w grupach o różnym wieku i wskaźniku masy ciała (BMI).

Rośliny strączkowe mają wiele korzystnych dla zdrowia właściwości. Przede wszystkim mają niski indeks glikemiczny, co oznacza, że nie powodują szybkiego wzrostu poziomu glukozy we krwi, dlatego są polecane chorym na cukrzycę. Stanowią też dobre źródło białka, alternatywne do pokarmów pochodzenia zwierzęcego.

Poprzednie analizy pokazały też, że spożywanie jednej porcji roślin strączkowych dziennie może pomóc w obniżeniu poziomu cholesterolu LDL o ok. 5 proc. i przez to przyczynić się do spadku ryzyka chorób układu krążenia.

A ty znasz jeszcze jakieś inne naturalne spalacze tłuszczu? Jak tak to podziel się swoją wiedzą z nami w komentarzu 🙂

Buziaczki

Mroffka.

poradnikzdrowie.p

kobieta.onet.pl

 www.fabrykasily.pl

Dodaj komentarz