PODSUMOWANIE ROKU 2016 by Mroffka

podsumowanie

Mimo że na koniec roku 2015 nie miałam żadnych planów noworocznych, bardzo zdziwiłam się, pisząc to podsumowanie i moment, w którym zdałam sobie sprawę, że chyba był to mój najbardziej zapracowany rok. Dodatkowo rok 2016 był dla mnie bardzo dużą zmianą, praktycznie co miesiąc działo się coś nowego, ale to doczytacie niżej.

Jak wyglądał rok 2016 w miesiącach?

STYCZEŃ

Tak zdecydowanie rozpoczęłam rok 2016 z wielkim hukiem, a dokładnie chodzi mi o to, że dokładnie 4 stycznia zdałam prawo jazdy. Udało się to za 3 razem, ale byłam z siebie naprawdę dumna, ponieważ był to wtedy pierwszy dzień, kiedy spadł śnieg (temperatura wynosiła -15 stopni Celsiusza) i jednocześnie moja pierwsza i ostatnia jak na razie jazda w śniegu. W późniejszej części stycznia odbyła się studniówka. Niestety nie była to impreza, jaką sobie większość wyobrażała, ale nie chcę już za bardzo narzekać, jednak cieszę się, że chociaż mój chłopak zrobił mi kilka zdjęć, bo prawdopodobnie nie miałabym po niej żadnej pamiątki.

MARZEC

Zdecydowanie jeden z najważniejszych rzeczy w tym roku a dokładnie 13 marca 2016 roku założyłam tego bloga. Tak jak wspomniałam już we wcześniejszych postach, pomysł o powstaniu bloga wpadł z dnia na dzień, także nie miałam zbytnio czasu, żeby przeanalizować czy to się opłaca itd. ponieważ stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia i tak właśnie jestem tutaj. Piszę podsumowanie roku 2016 i mogę przyznać, że jestem zadowolona z dotychczasowego rozwoju bloga, zwłaszcza że przez większość czasu nie miałam nawet czasu, żeby coś napisać. Dodam również, że tego bloga piszę właśnie siedząc w pracy. Także wielozadaniowość level: HARD. Marzec był dla mnie również szczęśliwym miesiącem, ponieważ otrzymałam wyniki mojego ostatniego egzaminu zawodowego, który oczywiście zdałam, dzięki czemu otrzymałam tytuł technik informatyk wraz z trzema specjalizacjami zawodowymi.

KWIECIEŃ

Kwiecień jest dla mnie czwartym szczęśliwym miesiącem, zresztą w tym roku nie przypominam sobie, żebym miała jakiś nieszczęśliwy miesiąc. Jadnak w kwietniu najważniejszym dla mnie wydarzeniem było zakończenie edukacji w technikum oraz oficjalne otrzymanie tytułu technika.

MAJ

był natomiast miesiącem dla mnie dosyć przełomowym. W ciągu tego jednego dnia w moje życie odwróciło się dla mnie o 360 stopni, ale zacznijmy od początku. Maj oczywiście dla większości osób z rocznika 96/97 oznaczał miesiąc Matur i dla mnie oczywiście też przez 2 pierwsze tygodnie maja pisałam wszystkie swoje egzaminy maturalne. Sama matura była dla mnie tak ważna i istotna, że w zasadzie teraz nie potrafię sobie przypomnieć wyników (zdane za 1 razem) 😛 Natomiast to, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, było to, że rozpoczęłam pracę praktycznie od razu po szkole.

Dodatkowo jest to praca w moim zawodzie, co było dla mnie podwójnym zaskoczeniem. Pracę zaczęłam szukać już w marcu, ponieważ nie chciałam robić sobie żadnej przerwy po szkole. Chciałam już jak najszybciej się usamodzielnić i móc samą siebie utrzymać. I udało się! Pracę oficjalnie rozpoczęłam 16 maja, 14 maja byłam na rozmowie o pracę dodatkowo 13 i 15 maja pisałam jeszcze maturę 🙂 Jestem całkowicie zadowolona z takiego obrotu spraw i ani trochę nie żałuję, że nie zrobiłam sobie wakacji.

LIPIEC

Miesiąc, który nie był dla mnie żadnym zaskoczeniem, gdy zobaczyłam wyniki matur. Maturę zdałam za 1 razem, ale tak jak wspomniałam, nie mam 100% pewności, jakie miałam dokładnie wyniki.

WRZESIEŃ

Dla mnie ten miesiąc co roku kojarzy się z tym samym, a dokładnie z moimi urodzinami w tym roku obchodziłam 20 urodziny. Dodatkowo mogę dodać, że na początku września zakupiłam swój pierwszy samochód. Volkswagen aka Pszczółka Polo.

LISTOPAD

Miesiąc, który jest chyba dla mnie jednym z najbardziej negatywnych, jednak nie wspominam go aż tak źle. Na koniec listopada miała miejsce moja pierwsza stłuczka samochodowa. Nie było to z mojej winy no ale jak Mroffka ma mieć stłuczkę to nie z jakąś zwykłą osobówką, to musi być tir…. Pszczółka na szczęście ma jedynie mocno zarysowany lakier i lampę. Była to dosyć stresująca dla mnie sytuacja, pamiętam, że przez całą noc nie mogłam zasnąć, ponieważ emocje nadal mnie trzymały.

GRUDZIEŃ

Christmas Time! No i w zasadzie to wszyst….a nie nie nie, grudzień jest dla mnie jeszcze szczególniejszy, ponieważ 22 grudnia świętowaliśmy z moim chłopakiem 4 rocznicę związku.

Podsumowanie:

Rok 2016 oceniam bardzo pozytywnie. Dzięki zmianie nawyków i swojego stylu życia jestem tu gdzie jestem i z wielkim uśmiechem jestem gotowa rozpocząć rok 2017.
Zaskoczę was, ponieważ nie jest to jeszcze ostatni post tego roku! Szybciutko zostaw na moim funpage na FB, żeby nie ominąć kolejnego artykułu.

Buziaczki

Mroffka

Dodaj komentarz