Zwykły dzień u Mroffki

Zwykły dzień u mnie niczym specjalnym się nie wyróżnia, a jednak potrafię zmienić go na bardzo niezwykły. dzieli się on na dni kiedy: jestem bardziej poważna i na dni kiedy głupkowaty nastrój nie chce mnie opuścić, do momentu aż wieczorem zasnę. Cała magia nie polega na tym jak go spędzam, czy mam coś zaplanowane czy nie, ale na tym jak podchodzę do tego dnia. Od zawsze starałam się cieszyć każdą chwilą, ale dopiero od niedawna zauważyłam gdzie robiłam bardzo poważny błąd. Dziś wstaję rano z wielkim uśmiechem na twarzy i nie jest on juz niczym wymuszony. On po prostu jest, a żeby udowodnić wam, że tak naprawdę mój dzień nie różni się niczym od dnia większości z was przedstawię wam jak wygląda mój cały dzień (oczywiście jeżeli nie mam nic zaplanowanego). Niestety nie podam tutaj konkretnych godzin, ponieważ jest to raczej zależne od tego na którą godzinę zaczynam pracę.

Zwykły dzień

Mój zwykły dzień

  1. Wstaję!

    Jakby kogoś to dziwiło to tak wstaję rano z łóżka i przeważnie nie mam z tym problemów, w dużej mierze dlatego, że zawsze śpię 7 godzin i mam też swój sprawdzony sposób. Gdy mam taki dzień, że nie mam totalnie siły opuścić cieplutkiej pierzyny, mówię sobie dawaj Mroffka teraz! … i automatyczne wstaję. Spróbujcie tego sposoby jeżeli macie problemy ze wstawaniem, dla tych bardziej opornych widziałam też wersję z odliczaniem (oczywiście nie jeszcze 5 min tylko max do 5 sek). Jak dla mnie opcja 1 jest wystarczająca.

  2. Poranne ćwiczenia

    Muszą być! Obowiązkowo. Nie ważne czy to zwykły dzień czy już niekoniecznie. Bez porannych ćwiczeń nie jestem w stanie zacząć dnia. Nie wyobrażam sobie zaczynania dnia bez nawet malutkiego przypływu endorfin. Zwłaszcza, że już niedługo będę musiała następne 8h siedzieć i pracować.

  3. Śniadanie

    Oczywiście wcześniej prysznic itd. no ale nie bądźmy, aż tak szczegółowi. Poranną rutynę opiszę w innym poście. Śniadanie jak już większość mam nadzieję wie, jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Moje śniadanko składa się z pożywnych, prostych i szybkich w wykonaniu dań. Przeważnie jest to owsianka, jogurt naturalny z płatkami owsianymi (lub bez) lub jajecznica. W weekendy kiedy rano nie muszę nigdzie jechać mogę pozwolić sobie na coś znacznie bardziej skomplikowanego. Dodatkowo po treningu a w zasadzie do śniadania piję szejk białkowy (aktualnie wanilia).

  4. Praca

    Co tu się rozpisywać, 8h przy biurku, ponieważ pracuję jako informatyk. Jest to moja pierwsza praca więc dopiero zbieram doświadczenie w zawodzie i cenną wiedzę, którą mam nadzieję wykorzystam do zdobycia wymarzonego stanowiska w przyszłości i mimo wszystko bardzo lubię moją pracę i atmosferę, która tam panuje. Chwilę przed pracą zjadam II śniadanie i w przerwie na lunch zjadam… lunch (oczywiście wszystko przygotowane dzień wcześniej dzięki czemu muszę jedynie podgrzać danie), w trakcie pracy regularnie piję wodę.

  5. Obiad

    Dania też nie są jakoś specjalnie skomplikowane, ponieważ po pracy nie za bardzo chce mi się stać przy garach ;p , w międzyczasie sprzątam swój pokój (jak coś nadal mieszkam z rodzicami).

  6. Relax

    Jeden z ulubionych momentów całego dnia. Mam teraz czas na poleżenie, poczytanie książki, posłuchanie muzyki lub blogowanie. Kiedyś mylnie traktowałam ten czas na przeczekanie aż po obiedzie będę mogła poćwiczyć, przez co nie byłam w stanie go docenić i ciągle skarżyłam się na brak czasu który uciekał mi ponieważ nie potrafiłam odpowiednio zorganizować czasu. Teraz gdy w końcu ogarnęłam tą kwestię jest znacznie lepiej.

  7. Trening

    Wiadomo czasem trafiają się dni, że jestem totalnie wypompowana, wpływa na to wiele czynników, nie mam zamiaru ich wszystkich wymieniać, ponieważ nie ważne jak bardzo mi się nie chce staram się o nich nie mówić/pisać żeby nie przerobić tego zaraz na wymówkę. Trening musi być! Jest to dla mnie ważne zwłaszcza w momencie kiedy stwierdziłam, że moim celem nie jest to, aby mieć mega mega fit sylwetkę (bo to jest modne) tylko gdy zrozumiałam, że chcę zadbać trochę o to mięcho które dostałam, żeby było zdrowsze i znacznie lepiej mi się żyło. Ćwiczenia są dla mnie też taką trochę odskocznią od całego dnia. Wielokrotnie słyszałam, że wysiłek fizyczny ulatnia z nas stres z całego dnia, ja jestem jedną z tych co mogą to potwierdzić. Dodatkowo dzięki ćwiczeniom staram się profilaktycznie działać przeciw żylakom które w przyszłości mogę mieć.

  8. Znów czas dla siebie…

    który z reguły przeznaczam na przygotowywanie posiłków na kolejny dzień, kąpiel, pielęgnacje i spanie ;p

Tak właśnie wygląda mój zwykły dzień, najważniejsze zasady dla mnie to, żeby przez cały dzień przejść maksymalnie pozytywnie. Każdemu z was polecam zmienić nastawienie właśnie na takie, zobaczycie jak wasze życie stanie się lepsze, a zwykły dzień stanie się niezwykły.

Wow ale duża notatka powstała, mam nadzieję, że was nie zanudziłam (aż tak). Koniecznie napiszcie mi jakie są wasze najważniejsze zasady, aby wasz zwykły dzień był niezwykły

Buziaczki

Mroffka.

Dodaj komentarz